Czy pojazdy na wodór mają przyszłość?

Potrzebujesz ok. 3 min. aby przeczytać ten wpis

Samochody na wodór pojawiają się w wiadomościach i na ustach wszystkich coraz częściej. To nie melodia przyszłości, a coś, co może zawładnąć rynkiem motoryzacyjnym w najbliższych latach. Czy jednak jazda na wodór jest opłacalna? Jak tankować takie auto? Wszystko opisujemy poniżej.

Jak działają samochody na wodór? 

Samochody na wodór wcale nie są bardzo skomplikowane w budowie, choć mogłoby się wydawać inaczej. Ich działanie również można w prosty sposób wytłumaczyć. Ten opatentowany przez Toyotę sposób zasilania samochodu składa się z ogniw paliwowych, silnika elektrycznego, sterownika, przetwornicy wzmacniacza i samego zbiornika na wodór. Co ważne, cały układ wyposażony jest w czujnik wodoru, dzięki czemu w przypadku jakiejkolwiek awarii zawory zbiornika są odłączane, co nie doprowadza do zapłonu i ewentualnego wybuchu. 

To jednak nie koniec, ogniwa i pozostałe elementy układu zlokalizowane są poza kabiną, wodór nie ma szans przedostać się do kokpitu, co jeszcze zmniejsza niebezpieczeństwo dla kierowcy i pasażerów. Co odróżnia pojazdy zasilane tym pierwiastkiem chemicznym od samochodów elektrycznych? Bez dwóch zdań szybkość tankowania – wystarczy kilka minut, aby zbiornik był pełen.

Wady i zalety ogniw paliwowych

Ogniwa paliwowe mają wiele zalet, przede wszystkim działają zawsze – nie ma znaczenia moc samochodu, wodór to efektowny nośnik energii. Podczas pracy silnik nie generuje hałasu, jeśli już to niezauważalny. Nie będziesz musiał się także martwić wstrząsami, sam układ jest prosty w budowie, co ułatwi jego naprawę w przypadku awarii. Tankowanie jest krótkie, wystarcza na długą jazdę, a do powietrza nie przedostają się spaliny, tylko para wodna. Auta wodorowe są praktyczne, wygodne, niezwykle bezpieczne, jednocześnie generują niskie koszty eksploatacji. Niestety wady także występują, są to między innymi: niskie napięcie, wysokie koszty zakupu katalizatora, wysoka temperatura pracy czy zdecydowanie za mała liczba stacji do tankowania aut napędzanych wodorem. 

Wodór a środowisko – co warto wiedzieć?

Samochody na wodór produkują… wodę – więc na środowisko nie oddziałują praktycznie wcale. Jednak produkcja wodoru, aby w ogóle pojazd mógł się poruszać, to już inna bajka. Reforming parowy (bo tak nazywa się to zjawisko) generuje dwutlenek węgla, który oczywiście emitowany jest do atmosfery. Pod tym względem lepiej wypadają elektryki, ale już niekoniecznie, gdy wodór zostanie pozyskany poprzez elektrolizę, a więc z odnawialnych źródeł energii. Niestety nie ma na tę chwilę zakładu, który produkuje ten pierwiastek w taki sposób na skalę przemysłową.

Czy auto na wodór to przełom i przyszłość?

Samochody wodorowe na pewno zyskają na popularności, choć to kwestia jeszcze kilku dobrych lat. Mimo wszystko, jeśli powstaną zakłady pozyskujące wodór za pomocą elektrolizy, powstanie więcej miejsc do tankowania aut napędzanych wodorem, a ceny samych pojazdów spadną. Wtedy wysoce prawdopodobne jest to, że auta wodorowe zrewolucjonizują rynek. Jednego możemy być pewni, era pojazdów napędzanych benzyną i olejem napędowym powoli dobiega końca na rzecz elektryków, a później – kto wie? Pewnie właśnie wodór, a co po nim? Sami jesteśmy ciekawi, może macie jakieś propozycje?

Zdj. główne: Tommy Krombacher/unsplash.com

Napisz komentarz